Przez dwa miesiące mój każdy dzień wyglądał tak samo. Wstawałam, brałam prysznic ubierałam się , ścieliłam łóżko i razem z Lexi schodziłyśmy na śniadanie. Później były lekcje. Historia wampirów, Wampirologia, Zajęcia z jazdy konnej i ogrodnictwo, panowanie nad żywiołami, a także bronienie się przed strzygami-
Strzygi - nie przebywają w szkole, są wyrzutkami. Najbardziej
przypominają "tradycyjne" wampiry, są bardzo silne i szybkie, żywią się
krwią, szczególnie upodobały sobie krew morojów i dampirów. Strzygą
można jedynie się stać, zmieniają się w nie wampiry i dampiry, które
wyssały z ofiary całą krew powodując jej śmierć lub poprzez wypicie
krwi strzygi. Podczas przemiany zyskują nieśmiertelność, ale za cenę
magii. Zabić je można na trzy sposoby: srebrnym kołkiem przepełnionym
magią 4 żywiołów wbitym w serce, poprzez ścięcie głowy lub spalenie,
boją się światła.Bardzo lubiłam te zajęcia. Uczyliśmy jak się bronić a także zabijać strzygi. Po lekcjach był obiad, poźniej czas spędzałam z Lexi, Jacem i Ericem na odrabianiu lekcji. Po kolacji zawsze robiliśmy coś we czwórkę. Po tym zawsze dzwoniłam do mamy. Tak minęły mi dwa miesiące szkoły...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz