Pamiętaj, że każdy napotkany człowiek czegoś się boi,kogoś kocha i kogoś stracił.

środa, 14 sierpnia 2013

Rozdział III

Obudziłam się z uśmiechem na twarzy. Przez całą noc śniłam tylko o Ericu.  Jednak wczorajsze spotkanie nie było najgorszą rzeczą w moim życiu.
Pościeliłam łóżko, wzięłam z szafy bieliznę, białą bokserkę i dżinsowe spodenki. Weszłam do łazienki, odłożyłam ciuchy na taboret, rozebrałam się z piżam i włożyłam je do kosza na brudną bieliznę i weszłam pod gorący strumień wody. Umyłam i spłukałam włosy, potem namydliłam się mydłem, wyszłam z wody i wysuszyłam się.i ubrałam. Wyszłam z łazienki i poszłam zrobić sobie śniadanie.
-Hej-przywitałam się z mamą.
-Hej-odpowiedziała.
-Co na śniadanie..?
-Tosty z nutellą.
-Mniam.
Wzięłam swoje śniadanie, położyłam na stole i zaczęłam jeść.
Gdy skończyłam pałaszować, włożyłam talerz do zmywarki.
-Dziś też idziecie na imprezę..?-spytała mama
-Jeszcze ni..
Nawet nie zdążyłam dokończyć zdania gdy zadzwonił mój telefon.
-Lexi - powiedziałyśmy obie z mamą po czym wybuchnęłyśmy śmiechem.
Gdy spojrzałam na wyświetlacz pojawiło się zdjęcie blondynki, komunikujące że to właśnie ona do mnie dzwoni.
-Heej - powiedziała moja najlepsza przyjaciółka.
-Cześć.
-Co robisz.? Idziemy dziś na imprezę..?
-Skończyłam jeść śniadanie. Możemy iść.-powiedziałam.
-Ok. Wpadnę po ciebie o 18.
-Ok.Pa
-Pa.
Pożegnałyśmy się. Czekając na Lexi przymierzałam moje najlepsze sukienki. W końcu wybrałam błękitną przed kolanko z wyhaftowanymi  czarnymi różami na dekolcie. Do tego dobrałam czarne baleriny z niebieskimi kokardami i niebieskie kolczyki róże.
Gdy przyszła blondynka, byłam już gotowa.
Pojechałyśmy do Klubu Angel.
Przez całą imprezę razem z Lexi wypatrywałyśmy Erica j Jace'a ale nigdzie ich nie było.
Po północy wróciłyśmy do swoich domów.
Następne dni minęły  mi trochę monotonnie. Budziłam się o 10, jadłam śniadanie potem szykowałam się na imprezę z Lexi. Tak minął mi tydzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz