Wstałam, wykonałam poranną toaletę, przebrałam się w niebieskie rurki, białą bluzkę z czerwonym serduszkiem i niebieską marynarkę. Zeszłam na śniadanie. Usiadłam z moją paczką i zaczęłam pałaszować kanapkę z serem i szynką. Mniam,mniam. Pierwszą lekcją była wampirologia.Usiadłam w ławce z Lexi, w momencie gdy do klasy wszedł nauczyciel. Wszyscy ucichli czekając na rozpoczęcie lekcji.
-Kochani, chciałbym przedstawić Wam nowego ucznia.Nazywa się Sebastian Night. -cała klasa wymieniła zdziwione spojrzenia, ponieważ nikt nie słyszał że dołączy do nas ktoś nowy.
-Ciekawe kto to.-szepnęła mi na ucho Lexi, w momencie gdy drzwi klasy się otworzyły.
Do środka wszedł najprzystojniejszy chłopak na świecie.! Chłopak z mojego snu.
Każda dziewczyna patrzyła na niego z zachwytem, a chłopcy z zazdrością. Wszyscy, oprócz mnie.
-Lexi, proszę przesiądź się do Carmen, a Ty Sebastianie usiądź z Eris.
-No ładnie-pomyślałam.
Lexi wzruszyła ramionami i przesiadła się do Carmen. Sebastian usiadł koło mnie.
-Część-szepnął gdy nauczyciel w końcu zaczął lekcję.
-Hej- odburknęłam i zaczęłam rysować czaszki z piszczelami koło serduszek na ostatniej stronie zeszytu.
Na moje nieszczęście nauczyciel właśnie przechodził koło naszej ławki i zauważył moje malunki.
-Ciekawe rysunki Eris. Ale to nie jest sztuka więc jeśli byś mogła zajmij się pisaniem tematu i notatki z tablicy.-powiedział.
Poczułam jak na policzki wypływa mi rumieniec.
-Dobrze- mruknęłam.
Cała klasa gapiła się na mnie i szeptała śmiejąc się cicho.
Sebastian próbował zajrzeć mi do zeszytu ale ja byłam szybsza i schowałam zeszyt do torby.
-Nie ma zaglądania do moich rzeczy prywatnych.-szepnęłam do mojego nowego kolegi.
Nic nie odpowiedział tylko posłał mi łobuzerski uśmiech.
Po kolacji, wykąpałam się i już miałam kłaść się do łóżka gdy nagle ktoś zapukał do moich drzwi. Byłam zdziwiona bo nie miałam pojęcia kto to może być, ponieważ moja paczka wybrała się na potrójną randkę.
-Proszę.!- powiedziałam rozczesując mokre włosy. Pomyślcie sobie jakie było moje zdziwienia gdy w drzwiach stanął Sebastian.
-Hej.Nie przeszkadzam.?-spytał.
-Nie, wejdź.
Zamknął drzwi i stanął na środku pokoju rozglądając się po nim. Poklepałam miejsce na łóżku koło siebie. Usiadł biorąc w ręce mój szkicownik.
-Ładnie rysujesz. -powiedział spoglądając na rysunek Lilii wodnej.
-Dzięki.
Zaczął oglądać kolejne rysunki i na ostatnim się zatrzymał.
-Czy to jestem ja.?-spytał.
Zapomniałam że dwie noce temu narysowałam chłopaka z moich snów. Znowu pokryłam się rumieńcem.
-Nie.-powiedziałam próbując zabrać szkicownik.
Nie chciał mi go oddać. Wstał i wyciągnął wysoko ręce, ponad moją głowę. Próbowałam skoczyć, ale się potknęłam i wylądowałam razem z Sebastianem na podłodze. Nasze usta dzieliły zaledwie centymetry. Jego usta były takie doskonałe. On cały był doskonały. Nie mogłam się powstrzymać iii...go pocałowałam. Moje serce przeżyło mini eksplozję. Czułam na języku i wargach małe napięcia prądu. Nie bolało, wręcz przeciwnie.Było to cudowne uczucie. Każde z nas oddawało pocałunek. Było nieziemsko. W końcu odsunęliśmy się od siebie.
-Przepraszam- powiedzieliśmy w tym samym momencie. Wybuchnęliśmy śmiechem.
-Muszę już iść-powiedział Sebastian.
Odprowadziłam go pod drzwi.
-Tooo.. Do zobaczenia-powiedziałam.
-Dobranoc.
Najpierw dał mi buziaka w usta, później pocałował mnie w czoło.
-Pa.-zamknęłam drzwi i bardziej szczęśliwa niż kilka dni temu poszłam do łóżka.Położyłam się i zaczęłam oglądać mój wisiorek. Był ciepły i miły w dotyku.
-Dziękuję-szepnęłam sama nie wiem do kogo i zasnęłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~<3~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej, tu ja autorka.:) Mam nadzieję że post się podoba ponieważ bardzo się nad nim męczyłam.:) Zapraszam do czytania moich postów. Myślę że są w miarę Ok. :p Miłego czytania.:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz